Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybki deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybki deser. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 września 2011

Domowa kawa mrożona

- Paulinko zrobić Ci coś do picia?- spytała mama
- Nie, dzięki. Chyba, że masz kawę mrożoną.- odpowiedziałam
- No nie mam.
- Oj tam, oj tam! To zrobimy same!
- To ja też chcę :) - rozweseliła się mama.




































Czego potrzebujemy? : (na 2 porcje)

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
8 kostek lodu
100 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
2 gałki lodów (np. śmietankowych czy waniliowych, moje były dodatkowo z polewą czekoladową)

I co dalej?

Zaparzamy kawę. Będzie nam potrzebne ok. 200 ml roztworu. Chłodzimy. Zimną kawę przelewamy na 2 szklanki. Dodajemy lód i lody. Dopełniamy mlekiem skondensowanym.

Można dodać cukier. Ale mi smakowała taka wersja. A ja nie lubię przecież kawy!

Przepis bierze udział w akcji:  Schłodzone 2011

środa, 23 lutego 2011

Deserowy krem pomarańczowy

Pierwotnie ten przepis miał być pomarańczową odmianą cytrynowego tiramisu zrobionego z dodatkiem orange curd zamiast lemon curd. Moje roztrzepanie spowodowało, że wyszedł całkiem inny deser. Początkowo byłam bardzo zła. Czas plus zimno lodówki okazały się zbawiennym połączeniem, które dało szansę temu deserkowi ujrzeć światło bloga. Po nocy w lodówce okazało się, że jest  to przepyszne połączenie smakowe. Na pewno "pomarańczowy" jest w smaku delikatniejszy niż jego "cytrynowa" koleżanka. No i przypadkiem bardziej kremowy... Najlepiej zróbcie i przekonajcie się sami.







Krem orange curd przygotuj jak lemon curd  z tego przepisu. Zamiast 3 cytryn daj 2 pomarańcze i nieco mniej cukru. Zrób go od razu przed zrobieniem dalszej części deseru, aby ciągle był ciepły.

Deser właściwy przygotuj jak ten z tego przepisu. Pamiętaj, aby orange curd, który dodasz do masy ze śmietanki i mascarpone był ciepły. Używaj także dłużej miksera. Masa, którą przelejesz do pucharków powinna mieć delikatnie lejącą się konsystencję. Rzecz jasna zamiast soku cytrynowego użyj takiego z pomarańczy. Chociaż myślę, że można spróbować też z cytrynowym, aby dodać deserowi kwaskowatości.  Koniecznie trzymaj w lodówce przez noc.


Z racji, że już wszystko w domu było przepis dołączam do swojej akcji:



poniedziałek, 17 stycznia 2011

Lody z karmelowymi bananami

Wczorajszy wieczór spędziliśmy u moich przyszłych teściów. Wróciliśmy dziś po południu. Rano idę do ichnej kuchni, a tam na termometrze 10 st. C na plusie... W połowie stycznia! Radość moja była ogromna, dlatego zarządziłam powrót do domu na pieszo (trochę kilometrów jest). Słońce pięknie grzało, więc poprosiłam grzecznie Tomka, aby zabrał mnie na lody. Oczywiście w styczniu nie kupi się lodów gałkowych. Zostały tylko takie zwykłe rożki, więc z braku laku... A przepis od Kochanej Cuda.Wianki


Ale nie poddałam się... Tomek został wysłany na zakupy.















Czego potrzeba? : (nie podaje ilości, bo wiedziałam, że dla nas to będzie duuuużo)

- lody waniliowe
- masło
- cukier trzcinowy
- 2- 3 banany

I co dalej? :

Na podgrzane na patelni masło wysypujemy trochę cukru. Na to układamy pokrojone jak na obrazku banany, które również posypujemy cukrem. Lody układamy na talerzyku. Obok kładziemy banany i polewamy wyodrębnionym karmelem.

Polecam łakomczuszkom małym i dużym

czwartek, 6 stycznia 2011

Cytrynowe tiramisu

czyli pomysł na wykorzystanie lemon curd. Rzecz jasna pierwowzór pochodzi od cuda.wianki z brulionu z przepisami. Bez zbędnych formalności, byle do przodu. Niestety moje zdjęcia są jeszcze mnie cytrynowe niż cuda.wianki. Ale zapewniam, że smak jak najbardziej cytrynowy.





Czego potrzebujemy? : (na pięć takich kieliszków)

- 10 okrągłych biszkoptów
- 200 ml śmietanki kremówki
- 250 g serka mascarpone
- lemon curd (tyle ile chcesz)
- kilka kostek czekolady mlecznej do ozdoby
- trochę startej czekolady do ozdoby
- sok z połówki cytryny

I co dalej? :

Śmietankę ubijamy na sztywno, a następnie łączymy z mascarpone i lemon curd. Na dno kieliszka lub innego naczynia wrzucamy biszkopcik i zalewamy odrobiną soku z cytryny. Na to idzie krem. Tak samo robimy kolejna warstwę. Na końcu dekorujemy czekoladą w kawału i tą startą.

Pachnie cytrynami!!


Koktajl czekoladowo- bananowo- kokosowy

Tylko to zobaczyłam na blogu dwie chochelki, a już wiedziałam, że zrobię to! Czekolada, banan i kokos to jedne z moich ulubionych smaków, a więc pomyślałam, że ich połączenie skłoni mnie do krzyknięcia: "WOW!". Nie myliłam się. Ale przepis troszkę zminiłam.





Czego potrzebujemy? : (na pięć kieliszków do wina)

-  tabliczka mlecznej czekolady, czyli 100g
- 2 banany
- puszka mleczka kokosowego, czyli 400 ml
- 1,5 szklanki mleka
- dowolna bita śmietana
- trochę startej czekolady do posypania

I co dalej? :

Banany traktujemy blenderem. Czekoladę (100 g) rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a następnie mieszamy z mlekiem w trakcie jego gotowania (ważne! nie możemy zagotować). Do bananów dodajemy mleko z czekoladą i mleczko kokosowe. Blenderujemy, a następnie schładzamy. Koktajl warto podać w ładnych kieliszkach, udekorowane bitą śmietaną i wiórkami z czekolady lub jak tylko chcesz.

Smak? Warto się delektować. Bazujący smak to banany, następnie wyczuwamy kokos. Czekolada gra tu drugie skrzypce. Całość nie jest słodka, więc sympatycy słodkich wrażeń mogą dodac cukier. Mimo wszystko mi się podobała ta wykwintna wersja nadana przez mleczko kokosowe.  Komplementy? Mój dziadek powiedział, że bardzo czuć banany, a on nie lubi bananów, ale w tej wersji może być. czyli chyba smakowało:)

Lemon Curd

Zawsze uwielbiałam cytrusy. Miałam tylko jeden problem. Nie wiedziałam jak ich użyć w kuchni. Wszystkie sposoby, które znałam (galaretki, kisiele, sałatki, itp.) wydawały mi się zbyt oklepane. Od dłuższego czasu szukałam nowych pomysłów i nagle oświecenie... Nie, nie. Żaróweczka nad moją głową nie zapaliła się sama. Inspiracją był lemon curd z brulionu z przepisami od cuda.wianki. Kiedy przeczytałam jej post już wiedziałam, że curd znajdzie się na mojej liście 'muszę to zrobić!'. A z racji, że z mojej lodówki uśmiechały się do mnie 3 cytryny, cały proces przebiegł sprawniej. Na pewno za którymś razem będzie doskonalszy, ale ten już cieszy moje oczy i podniebienie(i nie tylko moje, Tomek: "Daj jeszcze jedną łyżeczkę!"). Zamiast masła dałam oliwę. Ale do rzeczy. Mój lemon curd.





Czego potrzebujemy? : (słoiczek jak na zdjęciu ok. 250-300 g)

- trzy cytryny
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 200 g cukru (niecała szklanka)
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka oliwy

I co dalej? :

Skórkę z cytryny ścieramy na tarce, sok wyciskamy. W rondelku podgrzewamy wszystko razem oprócz oliwy. Doprowadzamy do gotowania, następnie podgrzewamy jeszcze dwie minuty. Cały czas mieszamy. Ewentualne grudki częstujemy blenderem, mikserem, albo przecierając je przez sito. Następnie dodajemy oliwę i gotujemy kolejne 2 minuty. Mniam, mniam!

Na ciasteczkach słodki deser, a reszta do słoiczka.

A dziś będzie deserowo, bo planujemy to i to.

sobota, 18 grudnia 2010

Ice coke


Dziwny deser, nie powiem. W smaku też dziwny, ale teraz gdy jem same lody czegoś mi brakuje. Ale do rzeczy... Ten deser składa się z lodów waniliowych i coli (Coca- cola, Pepsi, Cola z Biedronki, co kto woli). Zrobiłam to już dwa razy. Zdjęcie wczorajsze z lodami waniliowymi ze straciatellą. Też może być, ale polecam zwykłe waniliowe. Warto spróbować może ktoś polubi.
Przepis z: http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/coke-float/Kiedyś zrobię więcej postów o potrawach z użyciem coli.

Przepis banalnie prosty. Do dużej szklanki dajemy gałkę (lub dwie) lodów waniliowych i zalewamy zimna i świeżą colą. I tyle.